Strona główna > Wyszukiwarka
Aktualności
"Mistrzowski drybling słowami". Notatki tropiciela (1)
"To Wierzyński był pierwszym polskim poetą, który przeniósł wartości patriotyczne na boisko, od razu trafił w istotę tego sportu, potrącił o jakąś archetypiczną strunę, zwielokrotnił doznania i wyolbrzymił emocjonalne i aksjologiczne tło meczu piłkarskiego". Prezentujemy pierwszą część eseju Karola Maliszewskiego o romansie poezji z futbolem.
... musiał jako redaktor „Przeglądu Sportowego”. Widział piękno futbolu nieco inaczej. Mecz piłkarski był dla niego parateatralnym wydarzeniem o niespotykanej nieprzewidywalności i emocjonalności scen i sytuacji. Za tymi zdarzeniami stała powaga i patos, zaś z postawami graczy bezpośrednio wiązały się takie wartości, jak poświęcenie, waleczność, spryt i pomysłowość, honor i ambicja, bowiem reprezentowali nie tylko siebie i swoje umiejętności, lecz również drużynę, wspólnotę, miasto, ...
więcej
Kiks Garrinchy. Suma szczęścia i pecha
Już wiem, że Stefan Majewski nic ciekawego nie wymyśli. Na dworze jest mroźno, gdzieniegdzie na południu Polski zaczyna padać śnieg, nie ma widoków na lepsze, przyroda przygotowuje się do snu, a do tego wszystkiego nad Stadionem Śląskim ciemno, a na Stadionie Śląskim do tego wszystkiego pusto – i tylko złe duchy hulają za karę po boisku. Za życia brakło im choćby odrobiny piłkarskiego szczęścia. Ktoś im wmówił, niebożętom, że wszystko będzie dobrze, że będzie bezpieczne. Ten ktoś się pomylił.
... musiały się zdarzyć. Suma szczęścia i pecha – równanie, wedle prawideł którego lepszy ma zawsze więcej szczęścia. Ktoś by powiedział, że o wyniku w obydwu meczach zadecydował los. I do pewnego stopnia ten ktoś miałby rację. Przypuśćmy, że w opisanych przypadkach padłyby jednak bramki. Całkiem możliwe, że nie byłoby wówczas legendy słynnej drużyny Kazimierza Górskiego. Argentyńczycy zaczęliby grać na luzie (a umieli grać w piłkę już wtedy, a nie dopiero cztery lata później), ...
więcej
"Mistrzowski drybling słowami". Notatki tropiciela (3)
Wierzę w to, podobnie jak wielu innych kibiców, że jest w tej dyscyplinie jakiś święty rdzeń, który nigdy nie ulegnie złamaniu i będzie towarzyszyć człowiekowi do końca. Wierzę w to coś, co waha się na szali znaczeń i wartości, raz dotykając szamba, to znowu wzlatując w powietrze naładowane czystą energią ludzkich serc. Wierzę w to, [...] że na każde diabelskie splugawienie futbolu zawsze może się znaleźć jakaś anielska odpowiedź.
... musiał, Kasperczak, Sybis,/ Nawałka, Lato, Żmuda,/ Masztalerz, Iwan, Zigi.// Majeran, Majzel Bartek,/ Gutorow, Sosnowski, Zadura,/ Siwczyk, Melecki, Sośnicki,/ Grzebalski, Tkaczyszyn, Pióro.// Krzynówek, Kosowski, Niedzielan,/ Dudek, Bąk, Smolarek,/ Szymkowiak, Mila, Żewłakow, Żurawski, Kłos, Wichniarek”.
Najszerszą panoramę ludzkiego losu, wręcz parabolę prześwietloną porównaniami wziętymi z boiska (bo „my wszyscy na spalonym”), znalazłem w twórczości Bartłomieja Majzla. Otóż ...
więcej
Kiks Garrinchy. O książce piłkarskiej
"Patrzę na półkę: mnóstwo godnych polecenia książek. Pełna smutnego humoru autobiografia George’a Besta; wspomnienia o piłce nożnej międzywojnia pióra Stanisława Mielecha; słynna „Futbolowa gorączka” Nicka Hornby’ego; nie tak dawno wydana i tym bardziej godna polecenia „Moja historia futbolu” Stefana Szczepłka...".
... musiała brzmieć szokująco – ale jakże proroczo! Dzieło Osiatyńskiego ma w sobie wszelkie cechy dobrze skrojonego kryminału – rosnące napięcie i oczekiwanie na ostateczny triumf dotychczasowego, powszechnie akceptowanego porządku świata. Koniec okazuje się jednak nadzwyczajny – nieliczni nie posiadają się ze szczęścia, inni przeżywają tragedię, także osobistą. Taka jest moc piłki. A opis samego meczu przypomina najlepsze tradycje polskiej literatury batalistycznej. Książka cudowna, ...
więcej
Piłka na aucie
"Piłka nożna zasługuje na poezję. Posiada poetycki potencjał. Powinna trafić pomiędzy słowa, tak jak trafia pomiędzy słupki bramki" - o zapotrzebowaniu na poezję piłkarską i poetyckości komentarza sportowego pisze Maciej musiał.
... musiał student filologii polskiej i filozofii
...
więcej
Elegia na odejście Murasia
"Szeregowiec zwycięstwa. Kapitan, który – jak dawni wodzowie – idzie w pierwszej linii, a przecież nie przeprowadza jakiejś ułańskiej szarży na boisku. Raczej żmudnie rozpracowuje wroga". O Murawskim romantycznym pisze Jerzy Borowczyk.
... musiał jednak zagrać. Muraś jakby czekał na taką chwilę. Był w obronie i pod bramką przeciwnika. Nie odpuszczał żadnej akcji. W pamięci mam jedno z ujęć holenderskiego dramaciku. To było chyba ostatnie 10 minut meczu. Feyenoord rzadko schodził z połowy Lecha. Murawski nagle na pierwszym planie w telewizyjnym ujęciu. Walczył pod swoim polem karnym. Na moment widać twarz, a raczej maskę (w końcu jesteśmy w teatrzyku, w horrorze) z podbitym lewym okiem. Wydarł piłkę, udaremnił kolejny ...
więcej
Wisła Kraków 2002-2003 – zjawisko metafizyczne
"Dlaczego metafizyczne? Po tylu latach pucharowej posuchy historie o polskich piłkarzach z łatwością wbijających bramki Schalke, Parmie czy Lazio można traktować tylko w kategoriach nadnaturalnych. Opowieści przekazywane przez kibiców z czasem twardnieją, zyskują swoistą patynę, która, zwłaszcza w obliczu mizernej teraźniejszości, staje się legendą" - pisze Maurycy Witkowiak.
... musiał mieć w składzie czarnoskórego zawodnika. Jego rajdy skrzydłami wprowadzały do naszej mieszanki łyk egzotyki. I wszystko byłoby pięknie, gdyby przed oczyma nie stanęła mi... poprzeczka! Ta, w którą Kalu Uche trafił w meczu z Lazio. Tutaj jako bohater pojawia się śnieg. Komu bardziej przeszkadzał – Wiślakom czy Włochom? „Dowolny drobiazg, jak upadek płata śniegu albo upuszczenie niewłaściwego rodzaju łyżeczki, może pchnąć przyszłość na całkiem inną ścieżkę” – ...
więcej
Z problematyki dyskursu konfesyjnego, czyli piłkarz na ofsajdzie życia
"Już sam tytuł dzieła znanego poznaniaka przywołuje literackie reminiscencje. Czy bardziej Reiss w swej biografii nawiązuje do postaw Oktawa ze ‹‹Spowiedzi dziecięcia wieku›› A. de Musseta, czy może jednak bliższa jego sercu jest spowiedź Jacka Soplicy... Poznańskiemu cherubinkowi, zawsze uśmiechniętemu huncwotowi bliżej raczej do tego drugiego..." - pisze Diego Podcinka w intertekstualnej szarży zainspirowanej "Spowiedzią piłkarza" Piotra Reissa.
... musiałem uczyć się na sprawdziany, ponieważ wszystko zostawało mi w głowie po interesujących lekcjach”. Na wspomnieniach jednak się nie kończy – pan Piotr, jako osoba doświadczona w tej materii i świadoma wagi problemu, podsuwa niebagatelną myśl, nową koncepcję, mogącą lec u podstaw reformy systemu edukacji w naszym kraju: „Uważam, że taki powinien być wzór nauczyciela: uczyć na lekcji tak, żeby uczeń wyniósł maksymalną porcję wiedzy, a czas po szkole zostawić do dyspozycji ...
więcej
Niech noga giętka uczyni wszystko, co pomyśli głowa
"Humaniści będą kopać piłkę. Brzmi to nieomal jak zapowiedź seminarium z «Pana Tadeusza» dla studentów politechniki" - zaproszenie na mecz między wykładowcami a studentami poznańskiej polonistyki. Patronat nad wydarzeniem objął serwis sztukapilki.pl
... musiał student polonistyki i filozofii
PATRONAT: WWW.SZTUKAPILKI.PL
...
więcej
Biada podrzędnym istotom, gdy wchodzą pomiędzy nogi potężnych piłkarzy
"W drugi dzień piłkarskich mistrzostw świata w Poznaniu odbył się mecz, w którym naprzeciw siebie stanęli studenci i wykładowcy Instytutu Filologii Polskiej UAM. Rzec można, iż w ten sposób stolica Wielkopolski uzyskała namiastkę mundialowych emocji. Lecz czy rzeczywiście to tylko namiastka?" - czytaj relację Macieja musiała.
... musiał
Studenci 3 (1) : 1 (1) Wykładowcy Paweł Stryszak, Dawid Bedyński, Łukasz Dylewicz - Krzysztof Gajda (k.)
Studenci: Dawid Bedyński, Marek Chlebowski, Łukasz Dylewicz, Michał Gondek, Michał Gustowski, Ryszard Hermanowicz, Tomasz Maik, Bartosz Sobański (kpt), Jakub Sommerfeld, Paweł Stryszak
Wykładowcy: Jerzy Borowczyk, Przemysław Czapliński (kpt), Krzysztof Gajda, Łukasz Grodziński, Wojciech Hamerski, Łukasz Jerzyk, Michał Larek, Tomasz Mizerkiewicz, Stephen Naumann, Łukasz Słaby, ...
więcej
Dzieją sie dzieje
"Tomasz zdał sobie sprawę, że właśnie przemówił do niego starzec, który od czterech lat ma własną płytę nagrobną. Był zbyt pijany, by zrobiło to na nim jakiekolwiek wrażenie. Wiedział, że żadne inkantacje tu nie pomogą, duch Kazimierza Górskiego coś (czegoś?) chciał i bynajmniej nie będą to dwa ziarnka gorczycy" - opowiadanie Jakuba Wypychowskiego wyróżnione w Konkursie na Historię Alternatywną Polskiego Futbolu
... musiał, Jurek Gorgoń czy Heniu Kasperczak. Ludzie pamiętają, jak Janek Tomaszewski zatrzymał Anglię na Wembley, ale dwa karne obronione na tych mistrzostwach, to już, proszę pana, nieważne? A bramka Andrzeja z Włochami? A Kaziu, proszę pana, pan myśli, że jak on się czuł, jak go wygwizdywali na meczach reprezentacji, a to że Janek Domarski strzelił tylko dwa gole w reprezentacji i grał tylko w siedemnastu meczach, o tym też niewielu wie, proszę pana, przykłady można by mnożyć. – To ...
więcej
"Sztuka piłki prawdziwej". Rozmowa ze Stefanem Szczepłkiem (część I)
"Są wślizgi, dryblingi, parady bramkarskie – wszystko to można opanować jak każdą dziedzinę życia – słabo, średnio, dobrze, bardzo dobrze, genialnie. By osiągnąć ów ostatni stopień wtajemniczenia, trzeba jednak zostać wybranym – Salierim może stać się każdy z nas, Mozartem już nie" - o tych, których Bóg namaścił, opowiada dziennikarz sportowy Stefan Szczepłek.
... musiałem wypaść nienajgorzej, bo zostałem przez kolegów z drużyny zaproszony na coś w rodzaju pomeczowej kolacji. Byłem zdenerwowany, więc zjawiłem się w domu gospodarza – wbrew zasadom etykiety - znacznie przed czasem. Etykieta nie miała tego dnia, a zwłaszcza w tym miejscu żadnego znaczenia. Na stole stały już głębokie talerze z równiuteńkimi porcjami makaronu. Nie było w nich jeszcze zupy. Chłopcy zjawili się punktualnie, każdy usiadł przed swoim talerzem. Również i ja. Gospodarz ...
więcej
"Sztuka piłki prawdziwej". Rozmowa ze Stefanem Szczepłkiem (część II)
"Lubię upajać się widokiem półek z książkami. To na mnie świetnie działa. Nie kupuję książek okazjonalnych, wydanych przy okazji jakichś imprez, różnego rodzaju przedruków statystycznych, historii w kapsułce i tym podobnych. [...] Jak książka jest nie do zdobycia, potrafię za nią łazić, sępić, bywam namolny" - zapraszamy do lektury drugiej części wywiadu ze Stefanem Szczepłkiem.
... musiałem opuszczać domu, pożyczać, łazić po bibliotekach. Wszystko miałem pod ręką! Obładowałem się książkami, włączyłem komputer – i jazda!
Pracuje Pan teraz nad czymś?
Chcę rozbudować moją książkę o Deynie. Jest dobry czas ku temu, w Warszawie rodzi się jego kult. Chcę rozszerzyć to, co napisałem wcześniej – o kontekst historyczny, kulturowy, w którym przyszło mu funkcjonować. Zamierzam się za to zabrać. Mam też inny pomysł – książka o koszulkach, herbach, reklamach ...
więcej
Gary Lineker, piłka i ja (część II)
"Strzał był lekki. Oddany od niechcenia i w sam środek bramki. Zaraz potem strzelec z grymasem ni to śmiechu, ni to niesmaku z powodu słabo wykonanej roboty spuścił głowę i truchtem pobiegł w kierunku środka boiska. Myślę, że to bardzo ważne – by ustalić charakterystykę tego grymasu. To jedna z kluczowych kwestii opowieści. Jeśli niesmak i zażenowanie – sprawa jest prosta, brak koncentracji. Dzisiaj to brzmi naiwnie, ale myślę, że Lineker nigdy nie strzeliłby karnego po tak ewidentnym błędzie sędziego, to nie byłoby to – wbić tak niesprawiedliwego gola, w ten sposób wyrównywać rekord Charltona. Myślę, że ten strzał to było w istocie podanie do bramkarza, oddanie sprawiedliwości Brazylii i przywrócenie honoru sobie, z całym majestatem nieco staroświeckiego uroku całej sytuacji".
... musiał mieć kontaktu z jakąkolwiek częścią zawsze brudnego człowieczego ciała. Wyrobiłem sobie w palcach taką delikatność i wyczucie, że z moją umiejętnością dopuszczono by mnie z pewnością do studiowania średniowiecznych inkunabułów. Studiowanie kończyłem przeniesieniem tygodnika „Shoot” na półkę, na miejsce przeznaczone wyłącznie dla tygodnika „Shoot”. Estyma i delikatność w traktowaniu książek i wszelkiej maści papierowych przedmiotów wartościowych (programy piłkarskie, ...
więcej
Wisła Kraków – cesarstwo u schyłku
"Cesarstwo upadało, dobijane przez rosłych górali z Podbeskidzia, dżentelmenów z Londynu, a nawet wrogie, pasiaste stronnictwo z drugiej części miasta, które z wielkim wrzaskiem ogłosiło wczoraj koniec Imeperium" - kostiumowy felieton Maurycego Witkowiaka o historii najnowszej Wisły Kraków.
... musiał ratować się ucieczką.
Jakie oznaki dekadencji i upadku można wskazać w tak mozolnie przez lata budowanym Imperium? Tak jak w przypadku Cesarstwa dokonała się barbaryzacja. Pół-chłopi z Galii, Panonii czy innych krain, którym dano broń do ręki, nie czuli związku z ziemią, której bronili, tak jak Jaliens, Chavez i spółka za nic mają białą gwiazdę na koszulkach, za którą jeszcze pokolenie Żurawskiego, Frankowskiego czy Kosowskiego oddawało serce na boisku. Wisła przesadziła ...
więcej
"Lekcja marzeń" na Ale Kino! z piłką - recenzja filmu
"Rok 1871, Brunszwik. Anglicy tuż po pierwszym meczu narodowej reprezentacji, w Prusach jeszcze nikt o futbolu nie słyszał. Do typowego gimnazjum przyjeżdża młody Konrad Koch, nauczyciel angielskiego" - recenzja Marty Hoffmann.
... musiał się przed tym ugiąć.
Czy właśnie zdradziłam finał filmu? Cóż, trudno się nie domyślić, że piłka nożna została ostatecznie zalegalizowana w kraju, który trzykrotnie cieszył się z Mistrzostwa Świata. Nie w zaskoczeniu leży jednak siła tego obrazu, lecz w nastroju entuzjazmu i wolności, który z sobą niesie. Świetnie ogląda się pękający w szwach mundur niemieckiej dyscypliny. Znaczący pierwszy mecz towarzyski, z młodymi Anglikami, to też gratka dla piłkarskich fanów. ...
więcej
Pióro szybsze od piłki: wielki dylemat Kranickiego
"W 20-leciu międzywojennym sport zaczął być postrzegamy jako doskonały temat dla literatury, a w codziennej prasie drukowano w odcinkach opowiadania i powieści, których bohaterami byli piłkarze. Cieszyły się one ogromną popularnością. Takim opowiadaniem był „Wielki mecz” Eryka Wilka z 1939 roku, czyli historia polskiego piłkarza wcielonego do reprezentacji Niemiec, który w ważnym meczu musiał zagrać przeciw rodakom. Z jakim skutkiem?" - odpowiada Tomasz Brusiło.
... musiał zagrać przeciw rodakom. Z jakim skutkiem?
W 2008 roku podczas piłkarskiego turnieju Euro Niemcy pokonały Polaków 2:0 po bramkach pochodzącego z Polski Łukasza Podolskiego. Podolski po trafieniach do siatki nie okazywał radości, podobnie jak przed rozpoczęciem spotkania nie śpiewał niemieckiego hymnu. Przyznawał za to w licznych wywiadach, że wewnętrznie czuł się rozdarty, bo choć gra dla Niemiec, to czuje się Polakiem. Okazuje się, że przypadek polskiego emigranta, który stoi przed ...
więcej
Fenomenologia futbolu, czyli jak pokochałem białe trykoty
"Kiedy emitowano piłkarski mecz, z mojego punktu widzenia zawsze grali 'jaśni' z 'ciemnymi'. Określenia w rodzaju Rosso-Neri czy Blaugrana, których tak namiętnie używają dziś sportowi sprawozdawcy, były dla mnie pozbawione sensu. [...] Pewnego wieczoru oglądałem z ojcem mecz. To były rozgrywki Pucharu Europy lub Pucharu UEFA, dziś nie potrafię tej kwestii rozstrzygnąć. Jak zwykle grali 'jaśni' z 'ciemnymi'. Tym razem jednak ci pierwsi byli jaśniejsi niż zwykle. Występowali w śnieżnobiałych koszulkach" - miłość do Królewskiej Bieli, która wykiełkowała przed czarno-białym telewizorem, opisuje Tomasz Zarębski.
... musiało przynieść pecha. Kolorowego „Heliosa” ojciec kupił dopiero w czerwcu 1990 roku. Jak na ironię, mający się niebawem rozpocząć włoski mundial okazał się najbardziej bezbarwnym turniejem w dziejach futbolu. VOILA!
18 maja 1960 roku na stadionie Hampden Park w Glasgow, w obecności ponad 127 tysięcy widzów, Real Madryt pokonał Eintracht Frankfurt 7-3 i po raz piąty z rzędu sięgnął po Puchar Europy. Mimo, że prowadzenie w meczu objęli Niemcy, którzy później jeszcze dwukrotnie ...
więcej
"Inność, ironia i inspiracja". Rozmowa z redaktorami serwisu "Z Czuba.pl"
O historii serwisu, wkładzie Krzysztofa Zanussiego w meczowe relacje, zczubackim humorze, zapachu męskiej szatni i pieczonego chleba, przyszłości Polaków na Euro 2012 oraz - naturalnie - o spodenkach Wasilewskiego opowiadają: Piotr Mikołajczyk, Łukasz Miszewski i Piotr Kalata.
... musiałem się niemal ewakuować z warszawskiej siedziby korporacji po gardłowym okrzyku triumfu naśladującym głos zarzynanego makaka, a wydanym po bramce dla Lecha Poznań w jednym z meczów ligowych. Przypominam sobie też, że szalałem – ale tylko odrobinę – gdy Holandia przechodziła Brazylię na mundialu w 2010. A, była również ekstaza związana z pojawieniem się Cherry Coke w redakcyjnym automacie z napojami. I ta była zdecydowanie największa.
WH: Dział „Laski”: znana narciarka rozbiera ...
więcej
Kiks Garrinchy. (Nie)wczesne urodziny
"Komentujący Jan Ciszewski nie zapomniał powiedzieć, że sędzia spotkania pan Patrick Partridge jest z zawodu farmerem, ale o mnie nic nie mówił. Mała dziewczynka – dzisiaj ma ze czterdziestkę – wręcza tuż przed pierwszym gwizdkiem Mirosławowi Bulzackiemu kwiaty i nie są to kwiaty dla mojej matki. Jan Tomaszewski płacze w czasie hymnu ze wzruszenia, ale wzruszony jest stutysięcznym śpiewem, a nie wiadomością o moich urodzinach" - cykliczny felieton Adama Adamczyka.
... musiałoby się dziać 10 września 1975 roku, gdzieś między godziną siedemnastą a dziewiętnastą. Tego dnia rzeczywiście Polska grała w Chorzowie wielki mecz z Holandią, chyba najwspanialszy w historii polskiego futbolu. I ten mecz rozgrywany był rzeczywiście w tym czasie, bo rozpoczął się o 17’30. I prawdą jest, że dano mi do potrzymania koszulkę z czerwonym orłem. Całą resztę wymyśliłem, bo urodziłem się dzień wcześniej, o godzinie 20’04. Wymyśliłem, ale nie w tej chwili. ...
więcej
"Komentujący Jan Ciszewski nie zapomniał powiedzieć, że sędzia spotkania pan Patrick Partridge jest z zawodu farmerem, ale o mnie nic nie mówił. Mała dziewczynka – dzisiaj ma ze czterdziestkę – wręcza tuż przed pierwszym gwizdkiem Mirosławowi Bulzackiemu kwiaty i nie są to kwiaty dla mojej matki. Jan Tomaszewski płacze w czasie hymnu ze wzruszenia, ale wzruszony jest stutysięcznym śpiewem, a nie wiadomością o moich urodzinach" - cykliczny felieton Adama Adamczyka. więcej
"Pisarze wobec futbolu. Negacje, irytacje, fascynacje"
Erotyzm futbolu, piłka nożna jako tworzywo poetyckie, poeta-chuligan... Katolicki Uniwersytet Lubelski zaprasza na konferencję poświęconą związkom futbolu i literatury (4-5 czerwca 2012). więcej
“Przelobować to zagrać tak, żeby piłka spadła bramkarzowi za plecami niczym liść jesienny, najlepiej klonowy, bo wirujący.”
Jerzy Pilch
Alexi Lalas
Słaba jakość krótkiego filmu nie pozwala dokładnie zorientować się, jak wygląda nocny klub muzyczny, który zwabił na gościnny występ prawie dwumetrowego rudzielca, z gęstą brodą i długimi włosami. Widzowie mogą odnieść wrażenie, że człowiek, który zaraz będzie śpiewał, nieco chowa się za swoim zarostem, dając do zrozumienia, że nie do końca czuje się na swoim miejscu. Ale oto rozpoczyna się piosenka i od razu rozpoznajemy nieśmiertelny standard. To „Johnny B. Good” z repertuaru Chucka Berry’ego. Ogromny facet podchodzi do mikrofonu i od pierwszych taktów nie mamy wątpliwości, że początkowe wrażenie było czystą kokieterią. Bo Alexi Lalas bez dwóch zdań umie śpiewać. więcej







