Strona główna > Wyszukiwarka
Aktualności
"Mistrzowski drybling słowami". Notatki tropiciela (1)
"To Wierzyński był pierwszym polskim poetą, który przeniósł wartości patriotyczne na boisko, od razu trafił w istotę tego sportu, potrącił o jakąś archetypiczną strunę, zwielokrotnił doznania i wyolbrzymił emocjonalne i aksjologiczne tło meczu piłkarskiego". Prezentujemy pierwszą część eseju Karola Maliszewskiego o romansie poezji z futbolem.
Początki poetyckiego pisania o sporcie kojarzę z Kazimierzem Wierzyńskim. To się nawet logicznie układa, jeśli wziąć pod uwagę ekspresję cielesności, jaką nasycił swe debiutanckie wiersze z tomiku „Wiosna i wina”. Hieratyczność i smętek młodopolskiej frazy przełamał czymś ekstatycznym i bezpośrednim. Być może pierwszy w poezji polskiej dopuścił do głosu rozedrgane ciało, prezentowane jako fenomen wymykający się moralistycznym osądom i podziałom na ducha i materię. Ciało świętowało ...
więcej
Czytanie między liniami. Dialog filologiczno-piłkarski
Czy i ty wycierasz wilgotną piłkę przed wykonaniem wyrzutu, żeby oczyścić ją z błota błędnego wnioskowania? Czytaj podkręcony dialog Jerzego Borowczyka i Łukasza Jeżyka.
... kraków 2003, s. 285-291. [4] Liberatura reprezentuje literaturę, która nie jest zainteresowana wyłącznie tekstem, a więc aspektem werbalnym, ale także wizualnym: strukturą materialną, morfologią książki, fizycznym kształtem zdania, architektoniką słowa, typografią. zob. przede wszystkim: Z. Fajfer, Liberatura. Aneks do słownika terminów literackich, „Dekada Literacka” 1999, nr 5-6, s. 8-9; Z. Fajfer, Liberum veto? Odautorski komentarz do tekstu „Liberatura. Aneks do słownika terminów ...
więcej
Wisła kraków 2002-2003 – zjawisko metafizyczne
"Dlaczego metafizyczne? Po tylu latach pucharowej posuchy historie o polskich piłkarzach z łatwością wbijających bramki Schalke, Parmie czy Lazio można traktować tylko w kategoriach nadnaturalnych. Opowieści przekazywane przez kibiców z czasem twardnieją, zyskują swoistą patynę, która, zwłaszcza w obliczu mizernej teraźniejszości, staje się legendą" - pisze Maurycy Witkowiak.
Dlaczego metafizyczne? Po tylu latach pucharowej posuchy historie o polskich piłkarzach z łatwością wbijających bramki Schalke, Parmie czy Lazio można traktować tylko w kategoriach nadnaturalnych. Opowieści przekazywane przez kibiców z czasem twardnieją, zyskują swoistą patynę, która, zwłaszcza w obliczu mizernej teraźniejszości, staje się legendą. A stąd już tylko krok do bardziej nabożnego stosunku – na klęczkach ogląda się filmy na Youtube, wspominając „tamte chwile”.
I właśnie ...
więcej
Kiks Garrinchy. Piłkarze (nie)lubiani
"Piłka nożna generuje skrajne emocje, potrzebuje osobowych wzorców i antywzorców, karmi się dezaprobatą i admiracją. W omówionych przypadkach, tak jak w bajkach: bohaterowie jednoznacznie pozytywni (do naśladowania), postaci kontrowersyjne (do przemyślenia: „ku nauce i przestrodze”) oraz, niezbędne w każdej bajce, szwarccharaktery. Wstyd się przyznać, ale ci ostatni najbardziej działają na wyobraźnię kibica" - pisze Adam Adamczyk w kolejnym odcinku felietonu.
... kraków. Piłkarze warszawscy mogli sobie myśleć, co chcieli, ale w końcu „cała Polska widziała”. Tytuł przypadł Lechowi, co tylko umocniło nienawiść między klubami. Na samym początku następnego sezonu Legia przyjechała na mecz do Poznania. Przed meczem kibice Lecha wręczyli Kowalczykowi jakieś pojednawcze kwiaty, które zresztą zostały przyjęte. Tuż po gwizdku rozpoczynającym mecz Kowalczyk strzelił bramkę, po czym podbiegł do tych samych kibiców i w wulgarnych słowach i gestach ...
więcej
Wisła kraków – cesarstwo u schyłku
"Cesarstwo upadało, dobijane przez rosłych górali z Podbeskidzia, dżentelmenów z Londynu, a nawet wrogie, pasiaste stronnictwo z drugiej części miasta, które z wielkim wrzaskiem ogłosiło wczoraj koniec Imeperium" - kostiumowy felieton Maurycego Witkowiaka o historii najnowszej Wisły kraków.
... kraków. A kraków to...? Niekoniecznie Wisła, od wczoraj w mieście rządzi Cracovia!
Spójrzmy w oczy dwóch żółwi. To przecież czarnoskórzy środkowi obrońcy Wisły! Jeden z nich zatracił szybkość przez lata bieganiny za mistrzostwem Holandii dla Alkmaar. Cel został osiągnięty, minęło parę lat, aż wreszcie okazało się, że najemnika Kewa już nie wpuszcza się w ogień bitwy. Jednakże jeden z młodych i ambitnych wodzów barbarzyńskich, Maaskantus, który osiadł w chylącym się ku ...
więcej
"Bąk Sokratesa". Recenzja książki „Na barykadach wojen futbolowych” Ryszarda Niemca
"Niemiec nie kopie z buta, nie wali z byka. Jako były sportowiec dobrze wie, co dla sportu jest dobre, co dla niego jest złe, choćby były to prawdy wyświechtane, staromodne, banalne, wyjęte z pozytywistycznego sztambucha" - recenzja Adama Adamczyka.
... kraków 2011. Ryszard Niemiec to stara, dobra szkoła felietonu sportowego, dzisiaj już, niestety, coraz mniej modna, coraz mniej na czasie. Wymierająca umiejętność, rzemiosło mało komu potrzebne. Nie goni się tutaj za sensacją, nie wyłuskuje skandalików, nie epatuje historyjkami. Dla Niemca, byłego wyczynowego sportowca, najważniejszy jest problem, uogólnienie, refleksja – cnoty, które obecnie, w świecie szybkiego niusu, nie są już w dziennikarskiej cenie. Felietonistyka Ryszarda Niemca ...
więcej
"Sport w sztuce" - wystawa z intrygującymi wątkami piłkarskimi
"Wymyśliliśmy sposób na to, aby walczyć i zwyciężać, nie robiąc nikomu realnej krzywdy. Ten świat sztucznych zachowań i precyzyjnych reguł jest kopalnią symboli i świetnie nadaje się do analizowania tajnych zakamarków ludzkiej egzystencji" - zapowiada wystawę Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie. Otwarcie wystawy 18 maja.
"Sport to niezwykle ważny terapeuta, zdejmujący z człowieka męczące warstwy zwierzęcości i agresji. Wymyśliliśmy sposób na to, aby walczyć i zwyciężać, nie robiąc nikomu realnej krzywdy. Ten świat sztucznych zachowań i precyzyjnych reguł jest kopalnią symboli i świetnie nadaje się do analizowania tajnych zakamarków ludzkiej egzystencji. Nic dziwnego, że w sztuce sport pojawia się dość często i ma bardzo różne zastosowania” - piszą na swojej stronie internetowej organizatorzy ...
więcej
"Komentujący Jan Ciszewski nie zapomniał powiedzieć, że sędzia spotkania pan Patrick Partridge jest z zawodu farmerem, ale o mnie nic nie mówił. Mała dziewczynka – dzisiaj ma ze czterdziestkę – wręcza tuż przed pierwszym gwizdkiem Mirosławowi Bulzackiemu kwiaty i nie są to kwiaty dla mojej matki. Jan Tomaszewski płacze w czasie hymnu ze wzruszenia, ale wzruszony jest stutysięcznym śpiewem, a nie wiadomością o moich urodzinach" - cykliczny felieton Adama Adamczyka. więcej
"Pisarze wobec futbolu. Negacje, irytacje, fascynacje"
Erotyzm futbolu, piłka nożna jako tworzywo poetyckie, poeta-chuligan... Katolicki Uniwersytet Lubelski zaprasza na konferencję poświęconą związkom futbolu i literatury (4-5 czerwca 2012). więcej
“Przelobować to zagrać tak, żeby piłka spadła bramkarzowi za plecami niczym liść jesienny, najlepiej klonowy, bo wirujący.”
Jerzy Pilch
Alexi Lalas
Słaba jakość krótkiego filmu nie pozwala dokładnie zorientować się, jak wygląda nocny klub muzyczny, który zwabił na gościnny występ prawie dwumetrowego rudzielca, z gęstą brodą i długimi włosami. Widzowie mogą odnieść wrażenie, że człowiek, który zaraz będzie śpiewał, nieco chowa się za swoim zarostem, dając do zrozumienia, że nie do końca czuje się na swoim miejscu. Ale oto rozpoczyna się piosenka i od razu rozpoznajemy nieśmiertelny standard. To „Johnny B. Good” z repertuaru Chucka Berry’ego. Ogromny facet podchodzi do mikrofonu i od pierwszych taktów nie mamy wątpliwości, że początkowe wrażenie było czystą kokieterią. Bo Alexi Lalas bez dwóch zdań umie śpiewać. więcej







