Strona główna > Wyszukiwarka
Aktualności
Kiks Garrinchy. Na co dzień i od święta
"Piłka nożna bywa co jakiś czas zjawiskiem na skalę kosmiczną. Takie zbiorowe szaleństwo, kiedy kibicami stają się również ci, którzy nie mają pojęcia o spalonym, aucie, nie wiedzą, co to znaczy gol zdobyty na wyjeździe i że Lato to nie jest wcale pora roku, takie szaleństwo odbywa się w cyklach czteroletnich, wyznaczanych przez kolejne mundiale. Wówczas świat ma nie tylko kształt, ale i kolor piłki". Przeczytaj pierwszy felieton Adama Adamczyka z cyklu "Kiks Garrinchy".
... felietonu poświęconego futbolowi. I znowu – jakby cofnął się czas. Dawno, dawno temu moim idolem był felietonista „Piłki Nożnej” Krzysztof Mętrak i jego słynny cykl „Grzejąc ławę”. Od lektury jego tekstu rozpoczynałem weekendowe studiowanie tygodnika. Teraz sam, nie bez dumy, piszę swój pierwszy felieton piłkarski.
felieton jest formą hybrydyczną, opartą na paradoksie myślowym i formalnym, operuje alegorią, aluzją, mrugnięciem okiem, ma charakter epifaniczny, odwołuje się ...
więcej
Sztuka piłki - pierwszy gwizdek
Z przyjemnością prezentujemy nowy serwis internetowy zainteresowany romansem futbolu z literaturą i sztuką. Zachęcamy do jego współtworzenia: czekamy na Wasze teksty, zdjęcia i filmy!
... felieton, a po niespodziewanym zwycięstwie wzruszony aktor w telewizyjnym studiu ronił łzę w sposób tak naturalny i poruszający, że być może nigdy nie zdoła wywołać podobnego efektu na deskach teatru. Jerzy Pilch w jednym z piłkarskich esejów powracał pamięcią do ponurych czasów, w których straszyły nas „piłki poczwarne. Piłki hybrydy. Piłki pozbawione tożsamości. Piłki spaczone przez ideologię. Piłki zniewolone. Piłki bez właściwości”. Sztukapilki.pl to projekt, który odsłoni ...
więcej
Kiks Garrinchy. Suma szczęścia i pecha
Już wiem, że Stefan Majewski nic ciekawego nie wymyśli. Na dworze jest mroźno, gdzieniegdzie na południu Polski zaczyna padać śnieg, nie ma widoków na lepsze, przyroda przygotowuje się do snu, a do tego wszystkiego nad Stadionem Śląskim ciemno, a na Stadionie Śląskim do tego wszystkiego pusto – i tylko złe duchy hulają za karę po boisku. Za życia brakło im choćby odrobiny piłkarskiego szczęścia. Ktoś im wmówił, niebożętom, że wszystko będzie dobrze, że będzie bezpieczne. Ten ktoś się pomylił.
Arcybanałem jest powiedzieć, że wynik sportowy stanowi sumę szczęścia i pecha. W rozgrywkach zespołowych o rezultacie końcowym decyduje więcej składowych, niż w sporcie indywidualnym, gdzie człowiek na starcie musi polegać głównie na sobie. W dyscyplinie drużynowej niewiadome rozkładają się na poszczególnych członków ekipy, do tego jeszcze dochodzą nieprzewidywalne reakcje rywali. Możliwości pecha i szczęścia jest więc bez liku. Im szybsza dyscyplina zespołowa, tym częściej zmienia ...
więcej
Kiks Garrinchy. O książce piłkarskiej
"Patrzę na półkę: mnóstwo godnych polecenia książek. Pełna smutnego humoru autobiografia George’a Besta; wspomnienia o piłce nożnej międzywojnia pióra Stanisława Mielecha; słynna „Futbolowa gorączka” Nicka Hornby’ego; nie tak dawno wydana i tym bardziej godna polecenia „Moja historia futbolu” Stefana Szczepłka...".
Książka piłkarska była jednym z marzeń mojego późnego dzieciństwa. Okres ten przypadł na lata 80. ubiegłego wieku, dla tego typu pasji czas bardzo niełaskawy. O cacka zza żelaznej kurtyny było ciężko, krajowe oficyny nie rozpieszczały, po aptekarsku dozowały futbolowe wydawnictwa. Imaginowałem sobie olbrzymie i ciężkie, drukowane na papierze kredowym albumy z wielkoformatowymi fotosami, ale takich książek wówczas w Polsce się nie publikowało.
Częściowo sprawę załatwiał rynek antykwaryczny. ...
więcej
Kiks Garrinchy. Piłkarze (nie)lubiani
"Piłka nożna generuje skrajne emocje, potrzebuje osobowych wzorców i antywzorców, karmi się dezaprobatą i admiracją. W omówionych przypadkach, tak jak w bajkach: bohaterowie jednoznacznie pozytywni (do naśladowania), postaci kontrowersyjne (do przemyślenia: „ku nauce i przestrodze”) oraz, niezbędne w każdej bajce, szwarccharaktery. Wstyd się przyznać, ale ci ostatni najbardziej działają na wyobraźnię kibica" - pisze Adam Adamczyk w kolejnym odcinku felietonu.
Piłka nożna, jak każda dziedzina życia wzbudzająca powszechne emocje, ma swoich bohaterów i antybohaterów. Powodów tej ambiwalentnej popularności jest w zasadzie bez liku. Najprostszy, najbardziej banalny, losowy i niezamierzony jest czynnik geograficzny: lokalnym bohaterem staje się wychowanek naszego klubu. Kiedy miałem jedenaście lat, pojechałem na wakacje do ciotki w Gdańsku. Wówczas wydawało mi się, że najlepszym piłkarzem świata jest Mirosław Okoński, zaraz po nim Henryk Miłoszewicz, ...
więcej
Kiks Garrinchy. Tort żałobny
"Autorzy transmisji nie mieli tego dnia łatwo. Musieli zrobić coś wyjątkowego. Zdecydowali się wycofać komentatorów – wyszło trochę tak, jakby usunęli wisienkę z tortu, jedną warstewkę czekolady lub odtłuścili wierzchnią warstwę bitej śmietany. Ale to cały czas był tort, a żałoba to czas postu" - pisze Adam Adamczyk w kolejnym felietonie.
Czekałem na ten mecz od Wielkanocy, żyłem potyczką Realu z Barceloną, spierałem się z moim bardzo dobrym kolegą o możliwy wynik. Znamy się od około ćwierćwiecza i od ćwierćwiecza sprzeczamy się, deliberujemy o wyższości di Stefano i Sancheza nad Cruyffem i Linekerem. Kumpel od dziecka kibicuje Realowi (Hugo Sanchez, Emilio Butragueňo, Manuel Sanchis, Martin Vàzquez, Francisco Buyo – grali wtedy z reklamą „Parmalat”, już po „Zanussi”). To do dzisiaj jego legendarna drużyna, ta ...
więcej
Kiks Garrinchy. Studium i punctum mundiali
"Zapiekły kibic liczy czas w oparciu o czteroletni cykl piłkarskich mistrzostw świata. Ktoś się urodził rok po mistrzostwach w Chile, ktoś brał ślub w dniu meczu Polski z Niemcami i tak dalej…" - felieton Adama Adamczyka.
Zapiekły kibic liczy czas w oparciu o czteroletni cykl piłkarskich mistrzostw świata. Ktoś się urodził rok po mistrzostwach w Chile, ktoś brał ślub w dniu meczu Polski z Niemcami i tak dalej… Owe święte dla kibiców znaki wyznaczają przestrzeń czasu, nazwanego przez antropologów kolistym. O ile jednak – według tradycyjnych wykładni czasu kolistego – rzeczywistość to niezmienna, pozbawiona indywidualnej charakterystyki synteza życia i śmierci, o mundialach tego powiedzieć nie można ...
więcej
Kiks Garrinchy. Platini
"Francuzi przyjechali w sierpniu 1991 roku na towarzyski mecz z Polską. Byli wtedy najlepszą drużyną Europy i sprali nas przy Bułgarskiej 5 do 1. Wybraliśmy się z kolegą na boczne boisko Lecha, usiedliśmy na trawie i mieliśmy prawie dwie godziny radochy – wszystko z odległości kilku metrów" - kolejny felieton Adama Adamczyka z cyklu "Kiks Garrinchy"
Pamiętny dowcip Zenona Laskowika – „Gdzie ja to nie byłem… W NRD nie byłem, w Czechosłowacji nie byłem” – mógłbym sparafrazować, mając na myśli wydarzenia piłkarskie. Czego to ja nie widziałem! Prawie niczego nie widziałem. Nie byłem nigdy na meczu wyjazdowym Lecha (rodzice mnie nie puszczali i tak potem zostało), nie uczestniczyłem w ani jednym ważnym meczu europejskiej lub światowej rangi.
Dla równowagi – coś tam jednak dane było mi przeżyć: na żywo obserwowałem grę Linekera, ...
więcej
"Sztuka piłki prawdziwej". Rozmowa ze Stefanem Szczepłkiem (część I)
"Są wślizgi, dryblingi, parady bramkarskie – wszystko to można opanować jak każdą dziedzinę życia – słabo, średnio, dobrze, bardzo dobrze, genialnie. By osiągnąć ów ostatni stopień wtajemniczenia, trzeba jednak zostać wybranym – Salierim może stać się każdy z nas, Mozartem już nie" - o tych, których Bóg namaścił, opowiada dziennikarz sportowy Stefan Szczepłek.
... felietonista)…
…bardzo dzisiaj ceniona jest w światku dziennikarzy filmowych Nagroda im. Krzysztofa Mętraka.
To byli wspaniali kompani, nie tylko z racji miłości do piłki. Wtedy była wielka moda na mądre rozprawianie o piłce nożnej i teksty takich ludzi jak Mętrak sprawdzały się idealnie. Intelektualiści garnęli się do piłki i do sportu w ogóle - to było bardzo modne. Ale i szczere. Zaczęło się jeszcze w latach sześćdziesiątych, za sprawą Stanisława Dygata. On stawiał na futbol, ...
więcej
"Sztuka piłki prawdziwej". Rozmowa ze Stefanem Szczepłkiem (część II)
"Lubię upajać się widokiem półek z książkami. To na mnie świetnie działa. Nie kupuję książek okazjonalnych, wydanych przy okazji jakichś imprez, różnego rodzaju przedruków statystycznych, historii w kapsułce i tym podobnych. [...] Jak książka jest nie do zdobycia, potrafię za nią łazić, sępić, bywam namolny" - zapraszamy do lektury drugiej części wywiadu ze Stefanem Szczepłkiem.
... felieton…
Tak, chodziło mu o to, że to przecież nie był setny mecz Kazika w kadrze narodowej. Trąbiono o tym jubileuszu na okrągło. A to jeszcze kilka meczów. W związku z tym była olbrzymia presja. I Deyna się spalił. Pilch sugeruje, że gdyby to nie był jubileusz, gdyby nie wmówiono piłkarzowi wówczas tego setnego meczu, mogłoby to wszystko wyglądać inaczej. Strzelałby na luzie, albo oddał piłkę Bońkowi.
Zbigniew Boniek palił się do tego karnego…
Tak, rozmawiał o tym z Deyną ...
więcej
Legendarne mecze. Ani piędzi ziemi!
"Na ulicach coraz więcej mundurów, ale życie toczy się jakby normalnym trybem. Kawiarnie i restauracje zapchane. Kąpieliska zatłoczone. Można iść też do kina, na przykład na „Zemstę Tarzana” z Glennem Morrisem, zwycięzcą olimpiady z Berlina. Nikt nie chce być w te dni sam, życie towarzyskie kwitnie – jakby na zapas…" - pisze Adam Adamczyk w pierwszym odcinku cyklu tekstów poświęconych meczom-legendom.
Więcej niż mecz
Są mecze piłkarskie, które dopiero z czasem stają się dla historii piłki nożnej istotne (na przykład ze względu na nietypowe rozwiązania taktyczne), są też i takie, które już w chwili rozegrania uznajemy za legendarne – z powodu niesamowitej atmosfery, jaka im towarzyszy (niekoniecznie związanej z samą piłką), bądź ze względu na zaskakujący wynik końcowy, na tyle nieoczekiwany, że całkowicie przewartościowujący poglądy fachowców i najzwyklejszych kibiców. Wydarzenie, ...
więcej
Kiks Garrinchy. Georgie Boy
"I to był świat George’a Besta! Dziewczyny, alkohol, forsa, piłka nożna – w dowolnej kolejności. Z równą maestrią żonglował futbolówką, damskimi nogami i kieliszkami z szampanem. Jest takie słynne zdjęcie [...]: Georgie i Mary Stevin (w tamtym momencie Miss Świata) leżą w ogromnym hotelowym łóżku, a wokół nich rozsypane banknoty funtowe o bardzo konkretnych nominałach. Alegoria życia George’a Besta." - polecamy kolejny felieton Adama Adamczyka.
O, znam go dobrze. To pięknie oprawny klejnot prawdziwy całego narodu
Wiliam Szekspir, Hamlet (tłum. Maciej Słomczyński)
Wystan Hugh Auden wymyślił definicję postaci mitopeicznej. Odnosił ją do bohaterów, takich jak Don Kichot, Hamlet czy Anna Karenina. Byli oni symbolami pewnych uniwersaliów psychofizycznych, zbiorami niezbywalnych cech i przywar, z archetypiczną mocą wżerającymi się w ludzką pamięć, oderwanymi na zawsze od czasoprzestrzeni swej pierwotnej egzystencji. Auden pisał o ...
więcej
Wisła Kraków – cesarstwo u schyłku
"Cesarstwo upadało, dobijane przez rosłych górali z Podbeskidzia, dżentelmenów z Londynu, a nawet wrogie, pasiaste stronnictwo z drugiej części miasta, które z wielkim wrzaskiem ogłosiło wczoraj koniec Imeperium" - kostiumowy felieton Maurycego Witkowiaka o historii najnowszej Wisły Kraków.
Listopadowy wieczór, poniedziałek. Przed chwilą dowiedziałem się, że Wisła zwolniła Maaskanta, że biały rower już czeka na niego w jednej z bram przy Reymonta. W Wiśle nadchodzi zatem koniec kolejnej epoki podczas ery Cupiała (1997-?), epoki, którą można teraz podsumować.
Wierny swoim pasjom historycznym, od czasu do czasu zgłębiam dzieje późnego Cesarstwa Rzymskiego. To okres chaosu i zamętu, gdy w armii rzymskiej walczyli najemnicy ze wszystkich prowincji cesarstwa, na lewo i prawo rozdawano ...
więcej
Kiks Garrinchy. Panowie od historii
"Jest w sporcie, myślę o dyscyplinach kontaktowych, niepisana zasada, że tych najlepszych, grających najpiękniej, tych geniuszy, naznaczonych srebrnym pyłkiem wirtuozów, że ich traktuje się trochę łagodniej, z wyrozumiałością dla przewin, z tolerancją dla słabostek. Tu potraktowano tak całą drużynę" - felieton Adama Adamczyka.
Nie zdołamy zrozumieć momentów dziejowych w ewolucji jakiejś kultury, jeśli odłączamy je od całości, do której przynależą i umieszczamy na zewnątrz.
Émile Cioran
Co by było, gdyby?...
Co by było, gdyby wydarzyło się coś innego, niż to, co się stało naprawdę? Ustalanie alternatywnych ciągów zdarzeń i – co w tej zabawie najsmaczniejsze – wymyślanie ich konsekwencji, to jedna z rozkoszniejszych zabaw historyków, domorosłych i zawodowych. Co by było, gdyby Hitler wygrał ...
więcej
Artykuły
O nas
... felieton, a po niespodziewanym zwycięstwie wzruszony aktor w telewizyjnym studiu ronił łzę w sposób tak naturalny i poruszający, że być może nigdy nie zdoła wywołać podobnego efektu na deskach teatru. Jerzy Pilch w jednym z piłkarskich esejów powracał pamięcią do ponurych czasów, w których straszyły nas „piłki poczwarne. Piłki hybrydy. Piłki pozbawione tożsamości. Piłki spaczone przez ideologię. Piłki zniewolone. Piłki bez właściwości”. Sztukapilki.pl to projekt, który odsłoni ...
więcej
"Bycie kobietą sławnego piłkarza jest sprawą nie bez znaczenia dla świata. Doskonale wiedzą o tym czytelnicy Pudelków i Plotek, którzy bacznie obserwują życie Victorii Beckham, Anny Przybylskiej czy niegdyś Dody. Żony idoli sportowych często rozwijają autonomiczne kariery. Maria Żmuda, z racji bycia żoną wielkiego sportowca Władysława Żmudy, swego czasu również doświadczyła popularności, przyjaźniła się z gwiazdami, próbowała sił we własnym biznesie – a po latach postanowiła napisać o tym książkę" - recenzja Sylwii Świtoń. więcej
Piłkarze w lodzie - wspomnienie
Najpierw piłka odkleiła się od buta. Później odpadła noga piłkarza. Ciepły grudzień nie był łaskawy dla prac pokazanych na poznańskim rynku podczas Międzynarodowego Festiwalu Rzeźby Lodowej. Setki turystów fotografujących kapiące rzeźby ocaliły je przed rozpłynięciem się w zupełnej niepamięci. W selektywnej galerii przedstawiamy piłkarskie akcenty Festiwalu. więcej
“Gdy mewy podążają za kutrem, czynią tak dlatego, ponieważ myślą, że do morza będą wrzucane sardynki”
Eric Cantona
Paul Gascoigne
Geniusz i błazen. Jeden z największych zmarnowanych talentów w historii angielskiego futbolu. Idol młodzieży lat 90-tych, zanim wpadł w kłopoty związane z uzależnieniami, był prawdziwą gwiazdą brytyjskiego sportu, ale także showmanem i … raperem. więcej







