Strona główna > Sylwetki
wybierz według nazwiska
Emir Kusturica
ur. 24-11-1954
Przed premierą filmu o Maradonie, która odbyła się podczas tegorocznego festiwalu w Cannes, Emir Kusturica przyznał, że "był jednym z milionów ludzi na świecie, którzy skakali z radości, po tym jak Argentyna wyeliminowała Anglię z MŚ w 1986 roku w Meksyku". Wszyscy pamiętamy, że w legendarnym zwycięstwie miała swój udział "ręka Boga", której dotknięcie podziałało również na wyobraźnię reżysera. Urzeczony tamtym wydarzeniem, był chyba skazany na film o Maradonie.
Obraz "Maradona by Kusturica" został nagrodzony "Piłkarskimi Koziołkami", nagrodą specjalną 27. edycji Międzynarodowego Festiwalu Filmów Młodego Widza Ale Kino! W uzasadnieniu werdyktu czytamy: "Wśród futbolowych filmów ten jest wyjątkowy. Niezwykły reżyser przedstawia w nim bardzo osobisty wizerunek najbardziej niezwykłej gwiazdy piłki. [...] Opowieść o piłkarskim Bogu wciągnie nas, zafascynuje i oszołomi". Reżyser nakręcił dokument, aby uwiecznić niesamowitą historię życia i odrodzenia Diego Maradony: bohatera sportu, mistrza mistrzów, upadłego idola i źródła inspiracji dla milionów ludzi. Kusturica jako pierwszy uzyskał tak szeroki dostęp do materiałów o piłkarzu, zarówno od samego Maradony, jak i z obszernych źródeł archiwalnych. Dzięki temu mógł zabrać widza w niezwykłą, pełną intymnych szczegółów podróż w wir wydarzeń, w krąg miejsc i ludzi najbliższych bożyszczu piłki.
Kusturica, urodzony w Sarajewie, uczeń słynnej praskiej szkoły FAMU, debiutował w roku 1978 "Guernicą", opowieścią o żydowskim chłopcu, który odkrywa zjawisko antysemityzmu. Film ten ujawnił talent do błysotliwego fabularnego konceptu, który rozwinął się w następnych obrazach. Wśród najważniejszych wymienić można "Tatę w podrózy służbowej" (1985, Złota Palma w Cannes), "Czas Cyganów" (1989), "Arizona Dream" (1992), "Underground" (1995, Złota Palma w Cannes), "Czarny kot, biały kot" (1998).
W opowieści o Maradonie Kusturica nie tai bardzo osobistego stosunku do historii piłkarza. Wspominany mecz na mundialu w Meksyku nazwał wręcz "symbolicznym triumfem państw tłamszonych przez zachodni imperializm". Ale film ukazuje również Maradonę jako piłkarskiego mistrza oraz osobę prywatną, czerpiącą radość z życia rodzinnego.
Poniżej zamieszczamy zajawkę filmu "Maradona by Kusturica", który będzie można obejrzeć na Festiwalu Ale Kino! (11 grudnia, 19.30, Multikino Stary Browar).
Komentarze
Dodaj komentarz
*tytuł komentarza:
*treść komentarza:
"Komentujący Jan Ciszewski nie zapomniał powiedzieć, że sędzia spotkania pan Patrick Partridge jest z zawodu farmerem, ale o mnie nic nie mówił. Mała dziewczynka – dzisiaj ma ze czterdziestkę – wręcza tuż przed pierwszym gwizdkiem Mirosławowi Bulzackiemu kwiaty i nie są to kwiaty dla mojej matki. Jan Tomaszewski płacze w czasie hymnu ze wzruszenia, ale wzruszony jest stutysięcznym śpiewem, a nie wiadomością o moich urodzinach" - cykliczny felieton Adama Adamczyka. więcej
"Pisarze wobec futbolu. Negacje, irytacje, fascynacje"
Erotyzm futbolu, piłka nożna jako tworzywo poetyckie, poeta-chuligan... Katolicki Uniwersytet Lubelski zaprasza na konferencję poświęconą związkom futbolu i literatury (4-5 czerwca 2012). więcej









