KILL THE REFEREE / LES ARBITRES
08 grudnia, 19.30, Multikino Stary Browar
Jak krytyczne momenty meczu mogą zmienić życie całej rodziny? Jak się czują "faceci w czerni", kiedy są atakowani przez kibiców? Film odsłania życie kilku zawodowych arbitrów z Mistrzostw Europy EURO 2008. Jest wśród nich angielski sędzia Howard Webb, który wywołał wielkie kontrowersje, gdy zarządził rzut karny tuż przed końcem meczu Polska-Austria, oraz Roberto Rosetti, który sędziował w finale. Film powstawał "na gorąco" podczas turnieju. Dzięki mikrofonom przypiętym do ubrania słyszymy komentarze wypowiadane przez sędziów w trakcie meczów. Belgijski producent Jean Libon, inicjator tego projektu, otrzymał specjalne zezwolenie i miał wstęp "za kulisy" dzięki wstawiennictwu prezesa UEFA, Michela Platiniego. Zadziwiający świat zawodowych arbitrów może zrobić ogromne wrażenie nie tylko na kibicach!
Belgia 2009, 77'
reżyser: Yves Hinant
scenariusz: Brad Sykes
obsada: Roberto Rosetti, Mejuto Gonzalez, Howard Webb
producent: Jean Libon
właściciel praw: Thibaut Potdevin
nośnik: Beta SP
Yves Hinant
Urodził się w 1968 roku w Liege, w Belgii. Ukończył wydział dziennikarstwa uniwersytetu w Brukseli. Był dziennikarzem sportowym. Pracował przy słynnym dokumentalnym programie telewizyjnym STRIP-TEASE. Jego dokument LE FLIC, LA JUGE ET L'ASSASSIN (2007) zdobył nagrody na całym świecie. Przy filmie LES ARBITRES pracował z Erikiem Cardotem, reżyserem STRIP-TEASE.
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
"Komentujący Jan Ciszewski nie zapomniał powiedzieć, że sędzia spotkania pan Patrick Partridge jest z zawodu farmerem, ale o mnie nic nie mówił. Mała dziewczynka – dzisiaj ma ze czterdziestkę – wręcza tuż przed pierwszym gwizdkiem Mirosławowi Bulzackiemu kwiaty i nie są to kwiaty dla mojej matki. Jan Tomaszewski płacze w czasie hymnu ze wzruszenia, ale wzruszony jest stutysięcznym śpiewem, a nie wiadomością o moich urodzinach" - cykliczny felieton Adama Adamczyka. więcej
"Pisarze wobec futbolu. Negacje, irytacje, fascynacje"
Erotyzm futbolu, piłka nożna jako tworzywo poetyckie, poeta-chuligan... Katolicki Uniwersytet Lubelski zaprasza na konferencję poświęconą związkom futbolu i literatury (4-5 czerwca 2012). więcej
“Przelobować to zagrać tak, żeby piłka spadła bramkarzowi za plecami niczym liść jesienny, najlepiej klonowy, bo wirujący.”
Jerzy Pilch
Alexi Lalas
Słaba jakość krótkiego filmu nie pozwala dokładnie zorientować się, jak wygląda nocny klub muzyczny, który zwabił na gościnny występ prawie dwumetrowego rudzielca, z gęstą brodą i długimi włosami. Widzowie mogą odnieść wrażenie, że człowiek, który zaraz będzie śpiewał, nieco chowa się za swoim zarostem, dając do zrozumienia, że nie do końca czuje się na swoim miejscu. Ale oto rozpoczyna się piosenka i od razu rozpoznajemy nieśmiertelny standard. To „Johnny B. Good” z repertuaru Chucka Berry’ego. Ogromny facet podchodzi do mikrofonu i od pierwszych taktów nie mamy wątpliwości, że początkowe wrażenie było czystą kokieterią. Bo Alexi Lalas bez dwóch zdań umie śpiewać. więcej











