THERE'S ONLY ONE JIMMY GRIMBLE / THERE'S ONLY ONE JIMMY GRIMBLE

9 grudnia, 12.30, Multikino 51

Jimmy Grimble marzy o tym, aby zostać dobrym piłkarzem - gdyby nim był życie stałoby się o wiele łatwiejsze. Za każdym razem bowiem, gdy wchodzi na boisko, traci resztki pewności siebie. Na domiar złego w szkole prześladuje go paczka Gordona Burley'a, a jego mama właśnie zerwała z Harrym, fanem piłki nożnej, z którym chłopiec dobrze się rozumiał. Jakby tego było mało, w jego życiu pojawia się Sara, w której Jimmy się zakochuje? Pewnego dnia wszystko się zmienia. Jimmy zostaje wybrany do szkolnej drużyny i, choć przez cały mecz siedzi na ławce rezerwowych, pod koniec trener wysyła go na boisko. W ostatniej minucie meczu Jimmy strzela sensacyjnego gola ratującego drużynę przed przegraną. Życie chłopca nabiera blasku?

Wielka Brytania 2000, 98'

reżyser: John Hay
scenariusz: Simon Mayle, John Hay, Rik Carmichael
zdjęcia: John de Borman
muzyka: Simon Boswell, Alex James
montaż: Oral Norrie Ottey
obsada: Robert Carlyle, Ray Winstone, Gina McKee, Lewis McKenzie, Jane Lapotaire, Ben Miller, Ciaran Griffiths
producent: Jeremy Bolt, Sarah Radclyffe, Alison Jackson
właściciel praw: Pathe International

John Hay

Urodził się w 1959 roku w Kalkucie w Indiach. Reżyser i scenarzysta filmowy i telewizyjny. Ukończył studia filmowe na uniwersytecie w Reading. Jego debiut kinowy WYJĄTKOWY JIMMY GRIMBLE (2000) zdobył uznanie publiczności i krytyki na całym świecie, m.in. Złotego Niedźwiedzia dla najlepszego filmu familijnego na festiwalu filmowym w Berlinie (2001). Była to nagroda, która rozpoczęła całą serię wyróżnień.

 

 
Wokół piłki
Kiks Garrinchy. (Nie)wczesne urodziny
"Komentujący Jan Ciszewski nie zapomniał powiedzieć, że sędzia spotkania pan Patrick Partridge jest z zawodu farmerem, ale o mnie nic nie mówił. Mała dziewczynka – dzisiaj ma ze czterdziestkę – wręcza tuż przed pierwszym gwizdkiem Mirosławowi Bulzackiemu kwiaty i nie są to kwiaty dla mojej matki. Jan Tomaszewski płacze w czasie hymnu ze wzruszenia, ale wzruszony jest stutysięcznym śpiewem, a nie wiadomością o moich urodzinach" - cykliczny felieton Adama Adamczyka. więcej
 
Aktualności
2012-05-11
"Pisarze wobec futbolu. Negacje, irytacje, fascynacje"
Erotyzm futbolu, piłka nożna jako tworzywo poetyckie, poeta-chuligan... Katolicki Uniwersytet Lubelski zaprasza na konferencję poświęconą związkom futbolu i literatury (4-5 czerwca 2012). więcej
Archiwum cytatów

“Przelobować to zagrać tak, żeby piłka spadła bramkarzowi za plecami niczym liść jesienny, najlepiej klonowy, bo wirujący.”

Jerzy Pilch

Alexi Lalas
Słaba jakość krótkiego filmu nie pozwala dokładnie zorientować się, jak wygląda nocny klub muzyczny, który zwabił na gościnny występ prawie dwumetrowego rudzielca, z gęstą brodą i długimi włosami. Widzowie mogą odnieść wrażenie, że człowiek, który zaraz będzie śpiewał, nieco chowa się za swoim zarostem, dając do zrozumienia, że nie do końca czuje się na swoim miejscu. Ale oto rozpoczyna się piosenka i od razu rozpoznajemy nieśmiertelny standard. To „Johnny B. Good” z repertuaru Chucka Berry’ego. Ogromny facet podchodzi do mikrofonu i od pierwszych taktów nie mamy wątpliwości, że początkowe wrażenie było czystą kokieterią. Bo Alexi Lalas bez dwóch zdań umie śpiewać. więcej