MARADONA BY KUSTURICA / MARADONA BY KUSTURICA

11 grudnia, 19.30, Multikino Stary Browar

Słynny reżyser Emir Kusturica nakręcił ten dokument, aby uwiecznić niesamowitą historię życia i odrodzenia Diego Maradony: bohatera sportu, mistrza mistrzów, upadłego idola i źródła inspiracji dla milionów ludzi. Reżyser jako pierwszy uzyskał tak szeroki dostęp do materiałów o piłkarzu, zarówno od samego Maradony, jak i z obszernych źródeł archiwalnych. Dzięki temu Kusturica mógł zabrać widza w niezwykłą, pełną intymnych szczegółów podróż w wir wydarzeń, w krąg miejsc i ludzi najbliższych bożyszczu piłki.

Hiszpania, Francja 2008, 90'

reżyser: Emir Kusturica
scenariusz: Emir Kusturica
zdjęcia: Rodrigo Pulpeiro
muzyka: Stribor Kusturica, Manu Chao
montaż: Svetolik MIica Zajc
producent: Paula Alvarez, Vaccaro, Jose Ibañez
właściciel praw: EEAP

Emir Kusturica

Emir Kusturica urodził się w Sarajewie. Po ukończeniu studiów na Praskiej Akademii Filmowej (FAMU) zrealizował kilka filmów krótkometrażowych i telewizyjnych. Jego film TATA W PODRÓŻY SŁUŻBOWEJ (1985) zdobył Złotą Palmę w Cannes. Inne znane filmy reżysera to CZAS CYGANÓW (1989), ARIZONA DREAM (1992) i UNDERGROUND (1995).

 

 
Wokół piłki
Kiks Garrinchy. (Nie)wczesne urodziny
"Komentujący Jan Ciszewski nie zapomniał powiedzieć, że sędzia spotkania pan Patrick Partridge jest z zawodu farmerem, ale o mnie nic nie mówił. Mała dziewczynka – dzisiaj ma ze czterdziestkę – wręcza tuż przed pierwszym gwizdkiem Mirosławowi Bulzackiemu kwiaty i nie są to kwiaty dla mojej matki. Jan Tomaszewski płacze w czasie hymnu ze wzruszenia, ale wzruszony jest stutysięcznym śpiewem, a nie wiadomością o moich urodzinach" - cykliczny felieton Adama Adamczyka. więcej
 
Aktualności
2012-05-11
"Pisarze wobec futbolu. Negacje, irytacje, fascynacje"
Erotyzm futbolu, piłka nożna jako tworzywo poetyckie, poeta-chuligan... Katolicki Uniwersytet Lubelski zaprasza na konferencję poświęconą związkom futbolu i literatury (4-5 czerwca 2012). więcej
Archiwum cytatów

“Przelobować to zagrać tak, żeby piłka spadła bramkarzowi za plecami niczym liść jesienny, najlepiej klonowy, bo wirujący.”

Jerzy Pilch

Alexi Lalas
Słaba jakość krótkiego filmu nie pozwala dokładnie zorientować się, jak wygląda nocny klub muzyczny, który zwabił na gościnny występ prawie dwumetrowego rudzielca, z gęstą brodą i długimi włosami. Widzowie mogą odnieść wrażenie, że człowiek, który zaraz będzie śpiewał, nieco chowa się za swoim zarostem, dając do zrozumienia, że nie do końca czuje się na swoim miejscu. Ale oto rozpoczyna się piosenka i od razu rozpoznajemy nieśmiertelny standard. To „Johnny B. Good” z repertuaru Chucka Berry’ego. Ogromny facet podchodzi do mikrofonu i od pierwszych taktów nie mamy wątpliwości, że początkowe wrażenie było czystą kokieterią. Bo Alexi Lalas bez dwóch zdań umie śpiewać. więcej