BOISKO BEZDOMNYCH
THE OFFSIDERS
18 grudnia, 19:30, Multikino Stary Browar
Ksiądz, Kosmonauta, Minister, Wariat, Górnik, Rolnik i facet z wyrokiem... Co może ich łączyć? Na razie miejsce zamieszkania - Dworzec Centralny. Wkrótce dołączy do nich były piłkarz reprezentacji Polski, którego wielką karierę przerwała kontuzja. Dzięki spotkaniu z nim, zostaną przyjaciółmi i stworzą drużynę piłkarską. Choć trudno w to uwierzyć, wkrótce wyruszą na podbój świata. Po mistrzostwo...
reżyser: Kasia Adamik
Córka Agnieszki Holland i Laco Adamika. Ukończyła Akademię Sztuk Pięknych w Paryżu i Institute St Luc w Brukseli. Pracowała jako asystent planu i twórca storyboardów przy filmach Agnieszki Holland, Baza Luhrmanna, Jonathana Demme'a, Luisa Mandoki, Marka Rydella, Scotta Hicksa oraz Kathryn Bigelow i Anthony’ego Minghelli. Jej pierwszy film fabularny, Szczek, był nominowany do nagrody za najlepszy film fabularny na festiwalu filmowym Sundance w 2001 roku. Obecnie współreżyseruje film Janosik.
Pani Kasia Adamik otrzymała nagrodę specjalną 26. Międzynarodowego Festiwalu Filmów Młodego Widza Ale Kino! - Piłkarskie Koziołki.
W "Boisku bezdomnych" autorka kreśli idealistyczną wizję sportu. Szlachetnie prostą, opartą na wierze w to, że radość gry i boiskowej rywalizacji może czynić ludzi lepszymi, może dawać im - bynajmniej nie złudną - nadzieję. Pełen pogody ducha, filmowy obraz piłki nożnej bezdomnych, przynosi uciechę i pokrzepienie miłośnikom prawdziwego futbolu. Pozwala uwierzyć, na przekór skrzeczącej głośno rzeczywistości, że sport nie powinien pozostawać domeną afer i bandytyzmu, że naprawdę może być i dobrą rozrywką i ważnym czynnikiem społecznej rzeczywistości.
Polska 2008, 126'
reżyser: Kasia Adamik
scenariusz: Przemysław Nowakowski na podstawie pomysłu Kasi Adamik i Agnieszki Holland
zdjęcia: Jacek Petrycki
muzyka: Antoni Łazarkiewicz
montaż: Michał Czarnecki
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
"Komentujący Jan Ciszewski nie zapomniał powiedzieć, że sędzia spotkania pan Patrick Partridge jest z zawodu farmerem, ale o mnie nic nie mówił. Mała dziewczynka – dzisiaj ma ze czterdziestkę – wręcza tuż przed pierwszym gwizdkiem Mirosławowi Bulzackiemu kwiaty i nie są to kwiaty dla mojej matki. Jan Tomaszewski płacze w czasie hymnu ze wzruszenia, ale wzruszony jest stutysięcznym śpiewem, a nie wiadomością o moich urodzinach" - cykliczny felieton Adama Adamczyka. więcej
"Pisarze wobec futbolu. Negacje, irytacje, fascynacje"
Erotyzm futbolu, piłka nożna jako tworzywo poetyckie, poeta-chuligan... Katolicki Uniwersytet Lubelski zaprasza na konferencję poświęconą związkom futbolu i literatury (4-5 czerwca 2012). więcej
“Przelobować to zagrać tak, żeby piłka spadła bramkarzowi za plecami niczym liść jesienny, najlepiej klonowy, bo wirujący.”
Jerzy Pilch
Alexi Lalas
Słaba jakość krótkiego filmu nie pozwala dokładnie zorientować się, jak wygląda nocny klub muzyczny, który zwabił na gościnny występ prawie dwumetrowego rudzielca, z gęstą brodą i długimi włosami. Widzowie mogą odnieść wrażenie, że człowiek, który zaraz będzie śpiewał, nieco chowa się za swoim zarostem, dając do zrozumienia, że nie do końca czuje się na swoim miejscu. Ale oto rozpoczyna się piosenka i od razu rozpoznajemy nieśmiertelny standard. To „Johnny B. Good” z repertuaru Chucka Berry’ego. Ogromny facet podchodzi do mikrofonu i od pierwszych taktów nie mamy wątpliwości, że początkowe wrażenie było czystą kokieterią. Bo Alexi Lalas bez dwóch zdań umie śpiewać. więcej











