Strona główna > Aktualności

2010-06-05
Niech noga giętka uczyni wszystko, co pomyśli głowa

"Zapis kibica"
rzeźba Ireneusza Daczki

Humaniści będą kopać piłkę. Brzmi to nieomal jak zapowiedź seminarium z „Pana Tadeusza” dla studentów politechniki. To jednak tylko pozory. Bo czy godzi się zignorować fakt, że rzeczeni humaniści to filolodzy polscy, którzy zdolni są zamienić zwykły mecz w epickie widowisko, w pokaz poezji futbolu, w dramatyczny spektakl? Nie godzi się. A czy godzi się nie wziąć pod uwagę, iż antagonistami będą studenci i wykładowcy, uczniowie i mistrzowie, że w szranki stanie dojrzałość z młodością, doświadczenie ze świeżością? Bynajmniej.

Przedmeczowe wypowiedzi wyraźnie dowodzą, że żadna z drużyn, cytując klasyka, „tanio skóry nie sprzeda”. Wobec słów Tomasza Mizerkiewicza z drużyny wykładowców, nawet kwestie Jose Mourinho jawią się jako grzeczne i subtelne: „Przed tegorocznym meczem łatwo można wyczuć napięcie po stronie studentów, którzy najwyraźniej chcą się odegrać za ubiegłoroczną przegraną. Mam dla nich złą wiadomość: nasz skład niewiele będzie się różnił od ubiegłorocznego! Zamierzamy wygrać tak jak przed rokiem: będziemy lepiej zgrani, mniej egoistyczni, zaś wytrzymałość kondycyjną zapewni nam duża liczba rezerwowych kolegę. Będziemy mieli też przewagę w technice gry, poparcie bezstronnej publiczności, a także mobilizujące, nieco dosadne okrzyki kolegów. No i mamy gwarancję bramkostrzelności dzięki udziałowi w grze doktora Krzysztofa "Messiego" Gajdy. A po wygranym meczu wjedziemy już wynajętym autobusem na Stary Rynek w Poznaniu!”. Natomiast hermeneutyczny wgląd w zapowiedzi Bartosza Sobańskiego z zespołu studentów, zdaje się prowadzić do wniosku, że bezlitosne egzekwowanie kanonów lektur pomszczone zostanie równie bezlitosną kanonadą strzałów na bramkę wykładowców: „12 czerwca w szranki stana dwie drużyny. Zespoły wyjątkowe, bo reprezentujące dwie, odwiecznie ścierające się formacje – studentów i wykładowców. Tego dnia prastarą salę Śniadeckich zmienimy na boisko piłkarskie. Na obcym terenie Akademicy nie będą czuli się już tak pewnie. Nikt nie ma wątpliwości, kto komu będzie tego dnia strzelał gole”.

Gdy dodamy do tego Piotra Śliwińskiego w roli Dariusza Szpakowskiego i Mateusza Borka, zbędną staje się informacja, że prowadzonej od dwunastu już lat rywalizacji towarzyszy wierna, bo przecież nigdy nie doznająca zawodu, publiczność. By stać się jej częścią, wystarczy pojawić się na boisku obok akademików „Jagienka” i „Zbyszko” 12 czerwca o godzinie 17:00. Przyśpiewki na trybunach mile widziane, poetyka dowolna.

Maciej Musiał
student polonistyki i filozofii

 

PATRONAT: WWW.SZTUKAPILKI.PL

 

 

Komentarze

nie dodano jeszcze żadnego komentarza.

Dodaj komentarz

 

*tytuł komentarza:

*treść komentarza:

Token

*wpisz znaki widoczne na obrazku:

 
Wokół piłki
Maria Żmuda, „Bo mój chłopak piłkę kopie. Ze wspomnień” - recenzja książki
"Bycie kobietą sławnego piłkarza jest sprawą nie bez znaczenia dla świata. Doskonale wiedzą o tym czytelnicy Pudelków i Plotek, którzy bacznie obserwują życie Victorii Beckham, Anny Przybylskiej czy niegdyś Dody. Żony idoli sportowych często rozwijają autonomiczne kariery. Maria Żmuda, z racji bycia żoną wielkiego sportowca Władysława Żmudy, swego czasu również doświadczyła popularności, przyjaźniła się z gwiazdami, próbowała sił we własnym biznesie – a po latach postanowiła napisać o tym książkę" - recenzja Sylwii Świtoń. więcej
Archiwum cytatów

“Gdy mewy podążają za kutrem, czynią tak dlatego, ponieważ myślą, że do morza będą wrzucane sardynki”

Eric Cantona

Paul Gascoigne
Geniusz i błazen. Jeden z największych zmarnowanych talentów w historii angielskiego futbolu. Idol młodzieży lat 90-tych, zanim wpadł w kłopoty związane z uzależnieniami, był prawdziwą gwiazdą brytyjskiego sportu, ale także showmanem i … raperem. więcej